Podlaski Finał Wojewódzki pierwszej edycji Tarczyński Copa Kabanos przyniósł mnóstwo piłkarskich emocji, setki bramek i pasjonujące pojedynki na wielu małych boiskach. Młodzi piłkarze rywalizowali w formule nawiązującej do metody Funino, walcząc nie tylko o medale, ale również o awans do Finału Ogólnopolskiego we Wrocławiu. Przedstawiciele Związku, koordynatorzy oraz trenerzy jednogłośnie podkreślają, że nowatorski format to strzał w dziesiątkę dla rozwoju najmłodszych zawodników.

Inauguracja rozgrywek w regionie okazała się wielkim sukcesem organizacyjnym, gromadząc na starcie liczne grono młodych piłkarek i piłkarzy, którym niestraszne były nawet trudniejsze warunki pogodowe.

– To jest pierwsza edycja Tarczyński Copa Kabanos i zarazem pierwsze województwo, które gości finały wojewódzkie. Pogoda co prawda nie dopisuje, ale na boisku pojawiło się mnóstwo dzieci. Oglądamy bardzo dużo dynamicznej, szybkiej gry – mówi Edyta Harasimczuk, koordynator turniejów amatorskich PZPN.

Sprawne przeprowadzenie zawodów wymagało precyzyjnego przygotowania od strony formalnej i logistycznej, co od samego początku było priorytetem dla lokalnych władz piłkarskich.

– Z perspektywy Podlaskiego Związku Piłki Nożnej inauguracja pierwszej edycji turnieju Tarczyński Copa Kabanos w naszym województwie stanowi wyjątkowo ciekawe, ale i w pełni dopięte przedsięwzięcie. Jesteśmy pierwszym województwem w Polsce, które gości finały wojewódzkie tego turnieju, co stanowi dla nas ogromne wyróżnienie i odpowiedzialność organizacyjną. Mimo że warunki atmosferyczne nas nie rozpieszczały, frekwencja dopisała – na boiskach pojawiło się mnóstwo dzieci, a rywalizacja od samego początku przebiega w sposób niezwykle dynamiczny i płynny – mówi Marek Rakowski, Przewodniczący Wydziału Gier i Ewidencji, członek Wydziału Dyscypliny i Wychowania Podlaskiego Związku Piłki Nożnej.

Głównym wyróżnikiem Tarczyński Copa Kabanos jest odejście od tradycyjnych schematów meczowych na rzecz gry maksymalnie intensywnej, bez klasycznych bramkarzy i ze specjalnymi strefami boiskowymi.

– To zupełnie nowa formuła. Długo zastanawialiśmy się, jak to wszystko zorganizować, aby gra była jeszcze bardziej dynamiczna, żeby wpadało więcej bramek i pojawiało się znacznie więcej pojedynków. Myślę, że w pełni to osiągnęliśmy, bo goli pada naprawdę sporo. Jeśli chodzi o same zasady: w każdym zespole na boisku występuje po trzech zawodników. Nie ma tutaj tradycyjnych bramkarzy – wszyscy grają w polu, a gole można strzelać na dwie bramki. Kadra zespołu liczy łącznie pięć osób, co oznacza trzech graczy w polu i dwóch rezerwowych. Turniej jest przeznaczony zarówno dla dziewczynek, jak i chłopców w kategoriach wiekowych od U-7, przez U-9, aż do U-11. Sam format nawiązuje bezpośrednio do metodologii Funino. Nie zawiera co prawda wszystkich jego zasad, ale mocno czerpie z tego konceptu – wyznaczona jest chociażby strefa strzału i obrony, w którą zawodnik musi najpierw wejść, by móc, zgodnie z regulaminem, uderzyć na bramkę – mówi Edyta Harasimczuk, koordynator turniejów amatorskich Polskiego Związku Piłki Nożnej.

Specyfika gry na małej przestrzeni miała również bezpośredni wpływ na postawę zawodników pod kątem wychowawczym oraz czystości gry.

– Format tych rozgrywek w sposób znaczący i celowy odbiega od tradycyjnej rywalizacji ligowej. Wdrożyliśmy formułę bezpośrednio czerpiącą z metody Funino. Na boisku nie ma pozycji klasycznego bramkarza – wszyscy uczestnicy są zawodnikami z pola, a gra toczy się równolegle na dwie bramki. Kluczowym elementem przepisów gry jest wyznaczenie specjalnej strefy strzału i obrony, w którą zawodnik musi wprowadzić piłkę, aby zdobyty gol mógł zostać prawidłowo uznany – wyjaśnia Marek Rakowski.

Przeniesienie środowiska czysto treningowego na oficjalny turniej spotkało się z ogromnym entuzjazmem szkoleniowców, dla których priorytetem jest stały kontakt każdego gracza z piłką. Pozytywny odbiór wśród trenerów znajduje pełne potwierdzenie w ocenach płynących z ramienia Związku, gdzie turniej postrzegany jest jako integralna część procesu szkoleniowego.

– W tym wszystkim priorytetem pozostaje radosna zabawa i harmonijny rozwój dzieci, będący naturalnym i wartościowym uzupełnieniem całorocznego procesu szkoleniowego. Równocześnie stworzyliśmy przejrzystą, atrakcyjną drabinkę sportową: zespoły, które zwyciężają w dzisiejszych finałach wojewódzkich – tak jak choćby rocznik 2017 – zapewniają sobie bezpośredni awans do Finału Ogólnopolskiego. Pod koniec października szesnaście drużyn z całej Polski w każdej kategorii wiekowej spotka się w Finale Ogólnopolskim, a najlepsi zagrają na Tarczyński Arenie we Wrocławiu. Cieszymy się ogromnie, że ta ogólnopolska droga rozpoczęła się właśnie na naszych boiskach – uzupełnia Rakowski.

Dla triumfatorów Podlaskiego Finału Wojewódzkiego turniej był nie tylko świetną zabawą, ale również przepustką do ogólnopolskiej elity. Sukces w kategorii rocznika 2017 przypieczętowała Akademia Piłkarska Jagiellonii Białystok, która już teraz odlicza dni do wyjazdu na Dolny Śląsk.

– Z naszej perspektywy turnieje takie jak ten są wartościowym uzupełnieniem procesu treningowego. Rywalizacja w troszkę innej formule niż na co dzień, na pewno atrakcyjna oprawa tego wydarzenia, no i przede wszystkim perspektywa Finału Ogólnopolskiego, który będzie świetną przygodą dla dzieci. Finał będzie stał zapewne na wysokim poziomie sportowym, bo zagra szesnaście zespołów, które wygrały eliminacje wojewódzkie. Zespół, za który odpowiadam, czyli zespół rocznika 2017, dzisiaj wygrał finał wojewódzki, więc przed nami właśnie wyjazd na Finał Ogólnopolski pod koniec października. Będzie to kolejne wartościowe doświadczenie dla dzieci i z tego się cieszymy. W tym wszystkim chodzi nam przede wszystkim o rozwój dzieci, więc takie turnieje są po prostu kolejnym doświadczeniem – mówi Krzysztof Janowicz, trener Akademii Piłkarskiej Jagiellonii Białystok.

↑