W najnowszym „Klipie Tygodnia” analizujemy wykonanie rzutu karnego w meczu 20. kolejki PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce – Motor Lublin. W 78. minucie spotkania Pedro Nuno zdobył bramkę z jedenastu metrów, a sposób w jaki to zrobił wzbudził dyskusje wśród piłkarskich fanów. Do tego w przestrzeni medialnej pojawiły się sprzeczne opinie na ten temat. Jaka powinna być prawidłowa analiza i finalna ocena pod kątem interpretacji „Przepisów Gry”? Oddajemy głos Tomaszowi Mikulskiemu, Przewodniczącemu Kolegium Sędziów PZPN.
OPIS SYTUACJI
Rzut karny dla drużyny Korony. Piłka jest nieruchomo ustawiona w punkcie karnym. Zawodnicy obu drużyn znajdują się na pozycjach zgodnych z „Przepisami Gry”. Sędzia daje sygnał gwizdkiem na wykonanie jedenastki. Do piłki podbiega (uprzednio zidentyfikowany przez arbitra) wykonawca z Korony nr 27. W trakcie rozbiegu na chwilę zatrzymuję się, a następnie dobiega do piłki kierując ją pewnie do bramki. Sędzia uznaje, że wykonanie rzutu karnego było prawidłowe i wskazuje ręką na środek – bramka zostaje uznana. Bramkarz Motoru protestuje okazując niezadowolenie z decyzji arbitra, za co zostaje ukarany napomnieniem – żółtą kartką.
Materiał dzięki uprzejmości Canal+
Czy sędzia postąpił słusznie uznając bramkę? Czy wykonawca rzutu karnego naruszył procedury zawarte w „Przepisach Gry”?
CO MÓWIĄ „PRZEPISY GRY”?
Zajrzyjmy zatem do książki. Procedury wykonania rzutu karnego oraz sankcje karne za ich naruszenie są szczegółowo i precyzyjnie opisane w art. 14 – Rzut karny.
W odniesieniu do analizowanej decyzji kluczowym są następujące zapisy:
Jeżeli zanim piłka jest w grze (czyli zanim została kopnięta i wyraźnie się poruszyła), ma miejsce jedna z następujących sytuacji wykonawca lub jego współpartner dokonuje przewinienia:
– jeżeli piłka wpadnie do bramki, rzut karny powtarza się;
– jeżeli piłka nie wpadnie do bramki, sędzia przerywa grę i nakazuje wznowienie jej rzutem pośrednim.
Wyjątkami są następujące sytuacje, gdy gra zostaje przerwana i wznowiona rzutem wolnym pośrednim, bez względu na to czy piłka wpadnie do bramki czy nie:
– gdy wykonawca wykonuje zwody taktyczne po dobiegnięciu do piłki (wykonywanie zwodów w trakcie dobiegania do piłki jest dozwolone); sędzia karze napomnieniem wykonawcę rzutu.
Zapis jest jednoznaczny. Zawodnik może wykonywać zwody taktyczne (w tym przystawać czy zatrzymywać się – żaden z zapisów art. 14 tego nie zabrania) zanim dobiegnie do piłki. Nie wolno mu tego czynić już po dobiegnięciu.
ANALIZA ZDARZENIA
Zawodnik Korony przystanął zanim dobiegł do piłki. Następnie podbiegł do niej i oddał strzał na bramkę. Warunki prawidłowego wykonania rzutu karnego (procedury) nie zostały zatem naruszone. Decyzja sędziego była prawidłowa.
Gdyby wykonawca zatrzymał się po dobiegnięciu do piłki, decyzją prawidłową byłby rzut wolny pośredni dla Motoru i żółta kartka. W podobny sposób intepretują to sędziowie w rozgrywkach UEFA. Przywołajmy sposób wykonania rzutu karnego przez Roberta Lewandowskiego podczas EURO 2024 w meczu z Francją. W trakcie podbiegania do piłki (ale przed dobiegnięciem do niej) polski napastnik zatrzymał się dwukrotnie – tak zdobyta bramka również została uznana.
I tak na marginesie: czy „Przepisy Gry” są niesprawiedliwe dla bramkarza? Uważam, że nie są. Bramkarz może wykonywać zwody taktyczne podczas rzutu karnego: balansować ciałem, próbować zmylić napastnika, co do kierunku parady obronnej.
Przepisy nakazują mu za to pozostawać na własnej linii bramkowej między słupkami bramkowymi, zwróconym twarzą do wykonawcy do momentu zagrania piłki. Bramkarz nie może jednak zachowywać się w sposób, który nieprzepisowo (niesportowo, prowokacyjnie) rozprasza wykonawcę rzutu np. opóźniać wykonanie rzutu, dotykać słupków, poprzeczki lub siatki. W momencie zagrania piłki przez przeciwnika przynajmniej część stopy broniącego bramkarza musi dotykać linii bramkowej, być na jej wysokości lub za linią bramkową – wewnątrz bramki.
Tomasz Mikulski, Przewodniczący Kolegium Sędziów PZPN





