W miniony weekend hale sportowe w Sokółce ugościły ponad 400 zawodników z roczników 2014 oraz 2015, którzy stanęli do zaciętej walki w turnieju eliminacyjnym o Puchar Prezesa Podlaskiego ZPN. Do rozgrywek eliminacyjnych przystąpiło 40 zespołów w dwóch kategoriach wiekowych. Chęć wzięcia udziału w wielkim finale w Suwałkach przyciągnął tłumy uzdolnionej młodzieży.
Organizacyjny rozmach i sportowa determinacja
Przyjazd tak ogromnej liczby sportowców – łącznie 40 drużyn – wymagał od organizatorów odpowiedniego przygotowania. Liczba chętnych zespołów przekroczyła oczekiwania i sprawiła, że rozgrywki toczone były równolegle na dwóch halach w Sokółce.
– Tak, to prawda, tegoroczna skala przerosła nasze najśmielsze oczekiwania. Postanowiliśmy nadać tej edycji rangę oficjalnego turnieju eliminacyjnego, co logistycznie było sporym wyzwaniem. Musieliśmy skoordynować pracę na dwóch halach w Sokółce jednocześnie, co wymagało zaangażowania kilkunastu sędziów i całego sztabu technicznego. Łącznie mamy aż 40 drużyn, co pokazuje, jak ogromny jest głód gry w regionie. System jest jasny: osiem najlepszych ekip z każdego rocznika wywalczy awans do wielkiego finału w Suwałkach. To nie tylko sport, to wielka operacja logistyczna, ale widząc radość tych młodych piłkarzy, wiemy, że było warto – mówi Michał Tochwin, Członek Zarządu Podlaskiego Związku Piłki Nożnej.
Na tym etapie wiekowym punkty nie są najważniejsze, ale żeby sprawnie przeprowadzić tak duże zawody zdecydowano się wprowadzić oficjalną tabelę rozgrywek.
– Musieliśmy wprowadzić oficjalną tabelę wyników właśnie po to, by sprawiedliwie wyłonić finalistów. I proszę mi wierzyć – to była świetna decyzja. Młodzi piłkarze reagują na to niesamowicie. Ta zdrowa rywalizacja sprawiła, że na parkiecie nie ma straconych piłek, a poziom zaangażowania i determinacji skoczył o kilka poziomów wyżej. Podoba nam się to, że mimo walki o każdy punkt, zawodnicy zachowują zasady fair play. Chcemy uczyć ich, że wynik jest nagrodą za ciężką pracę, a nie tylko suchą liczbą na tablicy – dodaje.
Trybuny pełne wsparcia
Za swoimi pociechami podążyła spora rzesza fanów, głównie rodziców, którzy zadbali o odpowiednią atmosferę na trybunach.
– Jesteśmy pod ogromnym wrażeniem tego, co dzieje się na trybunach. Mamy tu niemal pełny przekrój województwa – od Suwałk po najdalsze zakątki południa regionu. Rodzice to nasi „cisi współorganizatorzy”. Ich doping na obu halach tworzy atmosferę niczym na meczach ekstraklasy. To wsparcie jest kluczowe, bo w chwilach zmęczenia dzieci spoglądają na trybuny i od razu odzyskują siły. Frekwencja w Sokółce udowadnia, że piłka dziecięca to wydarzenie społeczne, które łączy całe rodziny – przekonuje Tochwin.
W poszukiwaniu podlaskich „perełek”
Wśród setek zawodników trenerzy bez trudu dostrzegli jednostki wybitne. Wielu z nich podkreślało, że gołym okiem widać spory potencjał zdradzany przez niektórych zawodników.
– Jako trenerzy bacznie przyglądamy się każdemu meczowi i już po pierwszych minutach widać zawodników, którzy wyróżniają się techniką użytkową, przeglądem pola czy po prostu naturalną swobodą w operowaniu piłką. Na tym etapie rozwoju to niezwykle cenne obserwacje. Widzimy tu prawdziwe „perełki”, które swoimi umiejętnościami wyprzedzają rówieśników. Naszą rolą jest teraz te talenty odpowiednio oszlifować. To dla nas jasny sygnał, że na Podlasiu mamy świetny materiał na przyszłych piłkarzy ligowych, a być może nawet reprezentantów kraju – zauważa Artur Woroniecki z Wydziału Szkolenia Podlaskiego Związku Piłki Nożnej.
Wypowiedzi trenerów nie pozostawiały złudzeń – rywalizacja jest niezbędna dla rozwoju:
– Moje zdanie w tej kwestii jest niezmienne: esencją sportu jest chęć zwycięstwa. Możemy mówić, że wynik nie jest najważniejszy w procesie szkolenia – i to prawda z punktu widzenia pedagogicznego – ale dla młodego sportowca rywalizacja jest paliwem. To ona zmusza ich do przekraczania własnych barier. Każdy z tych chłopców wchodzi na boisko z jednym celem: pokonać przeciwnika. Wynik sam w sobie determinuje ich odwagę i kreatywność na boisku. Bez tej iskry walki o każdą piłkę, o każdy metr boiska, nie mielibyśmy do czynienia ze sportem, a jedynie z rekreacją – przekonuje Woroniecki.
Misja Podlaskiego Związku Piłki Nożnej
Dla Prezesa Podlaskiego ZPN obecność 400 zawodników w jednym miejscu to najlepszy dowód na sens działań Związku. Pytany o logistykę i podziękowania, zaznaczył:
– Jestem pod ogromnym wrażeniem profesjonalizmu, z jakim przygotowano te zawody. Organizacja turnieju na 40 drużyn, rozgrywanego równolegle na dwóch obiektach, wymaga szczególnej precyzji w koordynacji działań i ogromnej chęci do pracy. Chciałbym w tym miejscu złożyć ogromne podziękowania całemu sztabowi organizacyjnemu, sędziom oraz wszystkim pracownikom technicznym, którzy czuwali nad tym, by dzieci miały bezpieczne i profesjonalne warunki do gry. To właśnie taka wzorowa współpraca między związkiem a lokalnymi ośrodkami sportu pozwala nam budować jakość, na jaką zasługuje podlaska piłka. Wszystko dopięte na ostatni guzik – od logistyki po opiekę medyczną – chwali organizację Sławomir Kopczewski, Prezes Podlaskiego Związku Piłki Nożnej.
Prezes z wielkim uznaniem odniósł się do młodych bohaterów weekendu, a więc młodych piłkarzy z roczników 2014 i 2015.
– Zabawa jest fundamentem, ale to współzawodnictwo buduje charakter sportowca. W Podlaskim ZPN wierzymy, że zdrowe konkurowanie z rówieśnikami jest kluczowe dla rozwoju mentalnego tych młodych ludzi. Tutaj uczą się, jak radzić sobie ze stresem, jak świętować sukcesy i – co równie ważne – jak wyciągać wnioski z porażek. Chciałbym podziękować wszystkim młodym zawodnikom za tę niesamowitą pasję i walkę o każdą piłkę. Widząc ich determinację, jestem spokojny o przyszłość naszej piłki. Słowa uznania należą się też trenerom, którzy potrafią połączyć naukę techniki z wpajaniem ducha walki fair play. To dzięki Wam te turnieje mają tak wysoką temperaturę sportową – tłumaczy Kopczewski.
-Można powiedzieć, że organizacja takich zawodów leży u samych podstaw działalności wojewódzkich związków piłki nożnej. Jesteśmy powołani do tego, by dbać o rozwój piłki amatorskiej, młodzieżowej i dziecięcej – to jest nasz priorytet. Naszą misją jest tworzenie struktur, które pozwolą każdemu dziecku w regionie, niezależnie od wielkości miejscowości, w której mieszka, wejść do systemu rozgrywek i poczuć magię prawdziwego turnieju. Wspieranie piłki w wydaniu grassroots to inwestycja w fundamenty. Bez takich turniejów eliminacyjnych w Sokółce czy finałów w Suwałkach nie mielibyśmy szansy wyłowić talentów, które za kilka lat będą stanowić o sile seniorskich klubów – dodaje.
Turniej finałowy o Puchar Prezesa Podlaskiego Związku Piłki Nożnej zostanie rozegrany 22 lutego w Suwałkach. W ostatecznej rozgrywce udział weźmie osiem najlepszych zespołów z rocznika 2014 i osiem z rocznika 2015.






