PROBIERZ: TRZEBA PRZYJĄĆ TĘ PORAŻKĘ Z POKORĄ

Start / Aktualności Roz. Centralne / PROBIERZ: TRZEBA PRZYJĄĆ TĘ PORAŻKĘ Z POKORĄ
Wisła Kraków                  Jagiellonia Białystok

   3 – 1

 

Bramki; Paweł Brożek 21′, Patryk Małecki 36′, Rafał Boguski 52′ –Damian Szymański 90′

– Wydawało się, że mamy ten mecz pod kontrolą, ale nie wykorzystaliśmy sytuacji, które sobie stworzyliśmy na początku meczu. Jeden kontratak zmienił ten mecz, bo na pewno bramka pomogła Wiśle w grze – tymi słowami trener Michał Probierz skomentował przegrany mecz z Wisłą Kraków (1:3).

– Wiedzieliśmy, że te atuty w postaci Małeckiego, Boguskiego i Brożka są bardzo groźne przy kontratakach, co się potwierdziło. Druga bramka pomogła Wiśle jeszcze bardziej, po stałym fragmencie gry Małecki zdobył pięknego gola i to drugi raz u siebie w taki sam sposób. Wiedzieliśmy, że Wisła grała też nieźle we Wrocławiu i musieliśmy się na to uczulić. Tam nie wykorzystała swoich sytuacji, tutaj dwa pierwsze strzały były celne i od razu padły dwie bramki – powiedział 44-latek.

Szkoleniowiec Jagiellonii przyznał, że jego zespół zbyt łatwo traci ostatnio bramki. – Pierwszej bramki dobrze nie widziałem, więc nie chcę nikogo obwiniać. Jeżeli chodzi o wstawienie nogi, to często decyduje przypadek. Na pewno przegraliśmy w początkowej fazie meczu. Nie wykorzystaliśmy sytuacji i przegrywaliśmy pojedynki w drugiej linii. Zabrakło nam trochę determinacji. Trzeba jednak przyjąć, że nie mieliśmy dzisiaj za dużo alternatyw, bo nam wypadli Świderski i Frankowski i nie mogliśmy dokonać wielu rotacji, choć nie jest to na pewno usprawiedliwieniem. Trzeba przyjąć tę porażkę z pokorą i grać dalej – powiedział bytomianin.

Jagiellonia przegrała swoje dwa ostatnie wyjazdowe spotkania. – Graliśmy na dwóch gorących terenach. Wiem też, z czym borykają się niektórzy zawodnicy, ale pewnych rzeczy na zewnątrz nie będę mówił, bo nie warto – usprawiedliwiał swoich podopiecznych Probierz.

Nasz trener zaznaczył też, że trudne warunki treningowe uniemożliwiają właściwe przygotowanie się do meczów. – Trenujemy na trawie raz w tygodniu i albo ciągle wychodzimy na sztuczną trawę, albo ćwiczymy na sali lub na siłowni. Od dawna proszę, żeby zbudować balon lub stworzyć inne możliwości, ale z tym trzeba już się zgłosić do miasta. Nie mam pretensji do zawodników, do ostatniej minuty staraliśmy się o zmianę wyniku.

Trener Jagiellonii nie uważa, by jego zespół przegrał z powodu zbyt odważnej gry. – Gramy teraz o półtora punktu. Chcieliśmy wygrać i chcieliśmy zrobić jak najlepiej. Trzeba też pamiętać, że Wisła wycofała się specjalnie i grała zdecydowanie w defensywie. Nie będziemy przecież wybijali piłki w aut, żeby przeciwnik nas atakował. Czasami w sporcie po prostu tak bywa i trzeba to przyjąć – zakończył Michał Probierz.

źródło: jagiellonia.pl

Zdjęcia: fot. Maciej Gilewski. Agencja Fotograficzna 058sport.pl