Polska lepsza od Gruzji w Bełchatowie. Debiut zaliczyli zawodnicy MOKS Słoneczny Stok

Start / Aktualności Futsal / Polska lepsza od Gruzji w Bełchatowie. Debiut zaliczyli zawodnicy MOKS Słoneczny Stok
Sławomir Kopczewski / Prezes Podlaskiego ZPN, Norbert Jendruczek, Adrian Citko, Wacław Rekść / Prezes MOKS Słoneczny Stok

Polska – Gruzja 4:2 (2:2)

Bramki: Zastawnik 2 (12, 12), Wojciechowski 2 (34, 38) – Kurtanidze (8), Kakabadze (13)

– Chcemy wygrywać mecze towarzyskie, by chłopcy złapali ten gen wygrywania, by poczuli większą pewność na parkiecie – mówił po meczach towarzyskich ze Słowenią trener reprezentacji Polski, Błażej Korczyński. Wtedy nie udało się żadnego z tych dwóch spotkań wygrać, z pierwszej konfrontacji z Gruzją biało – czerwoni wyszli zwycięsko.

 

Po początkowych nerwowych i chaotycznych minutach jako pierwsi opanowali nerwy biało – czerwoni. Próbowali zaskoczyć bramkarza strzałami z dystansu chociażby aktywny tego dnia Tomasz Lutecki czy też Michał Kubik. Gruzini starali się odgryzać i to oni jako pierwsi mogli się cieszyć z gola. Biało – czerwoni mają jednak w swoich szeregach Mikołaja Zastawnika. – Może co niektórzy jego gry jeszcze nie doceniają, ale tak naprawdę to jeden z trzech – czterech kluczowych zawodników w tej reprezentacji – mówił kilka tygodni temu selekcjoner naszej kadry. Potwierdził to dwiema bramkami młody zawodnik Clearexu Chorzów w Bełchatowie, ale odpowiedź Gruzinów była błyskawiczna. Zresztą był to najbardziej szalony moment w tym spotkaniu.

 

Po pierwszej połowie na tablicy świetlnej widniał więc wynik remisowy 2:2, w drugiej odsłonie natomiast kibicom przypomniał się zawodnik, który w kadrze – z przerwami dłuższymi lub krótszymi – występuje od dobrych kilku lat. Obecnie gra na zapleczu Futsal Ekstraklasy, ale w żaden sposób nie musi to wpływać na jego formę. Dwie bramki Sebastiana Wojciechowskiego w decydujących minutach spotkania przesądziły o wygranej. Wcześniej biało – czerwoni próbowali wariant ataku pozycyjnego, szukali strzałami z dystansu bramki Artur Popławski czy też Mateusz Cyman, ale na posterunku był bramkarz gruziński, który interweniował skutecznie także przy atakach Zastawnika lub Michała Marka. Polska ostatecznie wygrała 4:2, ale trzeba też zaznaczyć, że Michał Kałuża między słupkami naszej bramki kilkukrotnie również mógł zaprezentować swoje wysokie umiejętności.

 

Drugie spotkanie Polska – Gruzja we wtorkowy wieczór, od godziny 18-ej w Częstochowie.

źródło:  futsalekstraklasa.pl