JAGA W KOLEJNEJ RUNDZIE!

Start / Aktualności Roz. Centralne / JAGA W KOLEJNEJ RUNDZIE!

W rewanżowym meczu pierwszej rundy eliminacji do Ligi Europy Jagiellonia Białystok pokonała na własnym boisku Dinamo Batumi 4:0 (0:0). Pierwszą bramkę w tym meczu zdobył w 58. minucie Gutieri Tomelin. Wynik podwyższył w 81. minucie Fiodor Cernych, a tuż przed doliczonym czasem gry trzecie trafienie dorzucił Ivan Runje. Ostatnie słowo należało do Łukasza Sekulskiego, który jako ostatni wpisał się na listę strzelców.

Po krótkim urlopie wicemistrzowie Polski rozpoczęli walkę o awans do Ligi Europy. Na początek naszym piłkarzom przyszło zmierzyć się z gruzińskim Dinamo Batumi, które przed tygodniem „Jaga” pokonała na wyjeździe 1:0. Skromna zaliczka nie gwarantowała jeszcze awansu do kolejnej rundy i, jak zapewniał trener Mamrot, w czwartkowy wieczór kluczowa w osiągnięciu tego celu miała być koncentracja.

Wyjazd do Kutaisi, gdzie rozegrany został pierwszy mecz, okazał się pechowy dla Piotra Tomasika. Podstawowy lewy obrońca naszej drużyny doznał kontuzji kostki, przez co będzie musiał pauzować przez trzy tygodnie. Jego miejsce w składzie zajął świeżo sprowadzony Guilherme. Dla Brazylijczyka był to pierwszy występ w nowych barwach na stadionie w Białymstoku.

Trener Ireneusz Mamrot nie zdecydował się na inne zmiany w składzie i poza Tomasikiem w czwartek wybiegła dokładnie ta sama jedenastka, co tydzień wcześniej w Kutaisi. Szkoleniowiec gości postanowił natomiast dokonać kilku korekt. Tym samym za Partenadze i Tevdoradze do składu wskoczyli rezerwowi Tvildiani i Mgeladze.

W pierwszych minutach spotkania najgroźniejsze akcje dla Jagiellonii stworzyli… piłkarze Dinama. Dwukrotnie groźnie zrobiło się na połowie Gruzinów po złym wznowieniu gry przez bramkarza gości: najpierw Kvirkvelia szczęśliwie minął Góralskiego, a później po niedokładnym przyjęciu jednego z obrońców piłkę dostał Novikovas, który nie zdołał przerzucić jej nad Timofiejewem.

Goście swoją pierwszą szansę mieli w 14. minucie. Po prostopadłym podaniu z prawej strony pola karnego jeden z Gruzinów zacentrował po ziemi, ale na szczęście nie było komu zamknąć tej akcji. Na kwadrans przed końcem pierwszej części po stałym fragmencie gry groźnie zrobiło się w polu karnym gości. Novikovas zacentrował z rzutu rożnego wprost na głowę Ivana Runje, ale strzał obrońcy z bliskiej odległości sparował Timofiejew. Po chwili z dystansu szczęścia próbował Guilherme, ale Brazylijczyk uderzył wysoko ponad bramką.

W 41. minucie trybuny w Białymstoku zamilkły po tym, gdy piłkę do siatki wpakował Kwasow. Na nasze szczęście sędzia dopatrzył się w tej sytuacji spalonego. Tuż przed przerwą najlepszą sytuację w pierwszej połowie miał Cernych. Po dośrodkowaniu futbolówkę głową do „Fiedzi” zgrał Sheridan, ale zupełnie niepilnowany Litwin przestrzelił.

Jagiellonia bardzo dobrze zaczęła drugą połowę. Niespełna minutę po wznowieniu gry Góralski zagrał przed polem karnym do Novikovasa, a ten huknął z dystansu. Niestety i tym razem Timofiejew zdołał wypiąstkować piłkę na rzut rożny.

Na pierwszą bramkę w tym starciu musieliśmy jeszcze chwilę poczekać. W 57. minucie Jagiellonia wywalczyła rzut wolny niespełna 20 metrów od bramki Gruzinów. Do piłki podszedł Novikovas, ale jego strzał odbił się od muru i poleciał na rzut rożny. W rogu boiska znowu pojawił się Litwin i dośrodkował piłkę idealnie na głowę Gutiego, który zdobył pierwszą domową bramkę dla Jagi w tym sezonie!

Po strzelonym golu podopieczni Konstantina Frołowa zdecydowanie zgaśli. Jagiellonia z kolei zaczęła grać coraz śmielej i agresywniej. Po kolejnym przechwycie piłki wynik podwyższyć mógł Chomczenowski. Jego techniczny strzał z dystansu bez większych problemów wyłapał jednak Timofiejew.

Od 76. minuty nasi piłkarze mieli teoretycznie łatwiejsze zadanie, bowiem drugą żółtą kartką został ukarany pomocnik Dinama, Tornike Tarkniszwili. Na wykorzystanie gry w przewadze musieliśmy czekać zaledwie pięć minut. Po dalekim wybiciu piłki przez Mariana Kelemena Fiodor Cernych wepchnął się między obrońców Dinama i w sytuacji sam na sam piękną podcinką pokonał bramkarza przyjezdnych.

W końcówce spotkania Cernych miał jeszcze okazję na to, żeby powiększyć swój dorobek bramkowy. Ładną akcją lewą flanką popisał się Guilherme, po czym po ziemi podał przed pole karne do Litwina. Strzelec drugiego gola zrobił zwód i po raz kolejny uderzył niecelnie.

To, czego nie zdołał zrobić Cernych, zrobił Runje. Podobnie jak jego partner ze środka defensywy Chorwat dostał świetne podanie z rzutu rożnego i głową umieścił piłkę w bramce. W doliczonym czasie gry Gruzinów dobił Łukasz Sekulski, który po podaniu Cernycha znalazł się oko w oko z bramkarzem gości i podcinką przerzucił nad nim piłkę, ustalając wynik tego spotkania.

W dwumeczu Jagiellonia Białystok pewnie pokonała Dinamo Batumi aż 5:0 i bez większych problemów awansowała do kolejnej rundy eliminacji do ligi europy. Za siedem dni Jaga zmierzy się z azerską Gabalą. Rewanż odbędzie się tydzień później.

I runda eliminacji Ligi Europy – 2. mecz,
Stadion Miejski w Białymstoku, 6 lipca, 20:30:
Jagiellonia Białystok – Dinamo Batumi (Gruzja) 4:0 (0:0)

Gole: Guti 58′, Cernych 81′, Runje 89′, Sekulski 90+4′

Dinamo Batumi: Anatolij Timofiejew – Archil Tvildiani (87′ Beka Varszanidze), Boris Macharadze, Nika Mgeladze, Davit Kvirkvelia, Anzor Suchiaszwili – Giorgi Kavtaradze (62′ Otar Marcwaladze), Teimuri Szonia, Tornike Tarkniszwili, Elguja Grigalaszwili (78′ Mirza Partenadze) – Jarosław Kwasow.

Jagiellonia Białystok: Marian Kelemen – Łukasz Burliga, Ivan Runje, Gutieri Tomelin, Guilherme – Jacek Góralski (82′ Damian Szymiński), Taras Romanczuk – Dmytro Chomczenowski, Arvydas Novikovas (73′ Przemysław Mystkowski), Fiodor Cernych – Cillian Sheridan (85′ Łukasz Sekulski).

Żółte kartki: Tvildiani, Mgeladze, Tarkniszwili

Czerwona kartka: Tarkniszwili (76’, Dinamo, za drugą żółtą)

Sędzia: Jurij Możarowski (Ukraina)

źródło: jagiellonia.pl