CLJ: JAGIELLONIA Z PROGRESEM NA „SZÓSTKĘ”

Start / Aktualności Młodzieżowe / CLJ: JAGIELLONIA Z PROGRESEM NA „SZÓSTKĘ”

Juniorzy starsi Jagiellonii Białystok w bardzo dobrym stylu rozpoczęli piłkarską wiosnę. Podopieczni Tomasza Kulhawika i Piotra Grzybki pokonali na własnym boisku Progres Kraków aż 6:0 w meczu 18. kolejki Centralnej Ligi Juniorów.

Żółto-Czerwoni już w swoim pierwszym spotkaniu wiosną trafili na jedną z silniejszych drużyn w grupie wschodniej. Progres Kraków znajdował się przed tym meczem tuż za Jagą, tracąc do niej ledwie jeden punkt, a jesienią w bezpośrednim pojedynku to beniaminek okazał się lepszy, wygrywając 2:1.

W sobotnie przedpołudnie nie było jednak wątpliwości, który z zespołów jest lepszy. Grający w bardzo silnym zestawieniu Jagiellończycy od pierwszej minuty zdominowali swojego przeciwnika i bramki wydawały się być tylko kwestią czasu. W pierwszych akcjach Żółto-Czerwonych brakowało jednak wykończenia ze strony Przemka Mystkowskiego, ale już w 25. minucie gry nasi młodzi zawodnicy objęli prowadzenie, po tym jak po płaskiej centrze Mateusza Prolejki jeden z obrońców Progresu posłał wślizgiem piłkę do własnej siatki.

Jagiellończycy poszli za ciosem i w następnych minutach strzelili kolejne dwa gole. Najpierw, po dobrze rozegranym rzucie rożnym i dośrodkowaniu Pawła Olszewskiego strzał głową Marcina Pigla obronił golkiper Progresu, ale przy dobitce Rafała Kiczuka był on już bezradny. Nie minęły kolejne trzy minuty, a świetną akcją indywidualną popisał się Przemek Mystkowski i płaskim strzałem podwyższył wynik na 3:0.

Pierwsza część spotkania zakończyła się jednak niemiłym akcentem dla naszego zespołu, gdyż za faul taktyczny na wychodzącym sam na sam z bramkarzem napastniku Progresu z boiska wyrzucony został Rafał Kiczuk, przez co Żółto-Czerwoni musieli sobie radzić przez ponad 50 minut w dziesiątkę.

Po zmianie stron nasi zawodnicy szybko zdołali strzelić czwartego gola. Niepewność w defensywie Progresu wykorzystał Paweł Kaczmarczyk, który zachował się najsprytniej w polu karnym rywala i wygrał pojedynek z golkiperem krakowian.

Mimo gry w osłabieniu Jagiellończycy stwarzali sobie kolejne okazje bramkowe. Uderzenie z rzutu wolnego Dawida Polkowskiego obronił bramkarz Progresu, a jeszcze przed upływem godziny gry składna akcja Żółto-Czerwonych zakończyła się niecelnym strzałem z kilku metrów Przemka Mystkowskiego.

Tuż po tej akcji doszło do zmiany w zespole Jagiellonii, po której na prawe skrzydło przesunięty został Paweł Olszewski. Nie minęła minuta, a ten zawodnik po ładnej akcji indywidualnej popisał się mocnym strzałem z kilkunastu metrów, który zamienił się w piątą bramkę dla Żółto-Czerwonych.

Przy stanie 5:0 grający w przewadze Progres miał swoje pierwsze sytuacje stuprocentowe w tym meczu, ale krakowianie fatalnie pudłowali w pojedynkach z Hubertem Gostomskim. Na osiem minut przed końcem spotkania Jagiellończycy z kolei ustalili wynik meczu na 6:0. W polu karnym przewrócony został rezerwowy Michał Domański, a pewnym strzałem z jedenastu metrów swoją bramkę zdobył Dawid Polkowski.

Juniorzy Jagiellonii rozpoczęli wiosnę od efektownego zwycięstwa nad Progresem Kraków 6:0. Teraz przed naszym zespołem wyjazd do Rzeszowa, gdzie w niedzielę piłkarze trenerów Kulhawika i Grzybki zmierzą się z innym beniaminkiem – Resovią.

Tomasz Kulhawik (trener juniorów Jagiellonii): – Nie spodziewaliśmy się tak wysokiego zwycięstwa, bo pamiętamy, jak ciężko nam się grało w pierwszym meczu w Krakowie, choć faktem jest, że boisko było tam w nie najlepszym stanie. Sporo rzeczy składa się na to, żeby wszystko w tym zespole wyglądało tak, jak dzisiaj. Tak wysoka wygrana jest może nieoczekiwana, ale w pełni zasłużona, bo chłopcy wyglądali dziś bardzo dobrze, wykonując wszystko to, co sobie wcześniej nakreśliliśmy. Z tego się bardzo cieszę.

– Siła tego zespołu jest ogromna, a wszystko zależy od tego, w jakim składzie osobowym będziemy występować w kolejnych spotkaniach. Nie podniecam się jednak dzisiejszym zwycięstwem, bo jeszcze nic nie wygraliśmy, chociaż mogliśmy dużo przegrać. Cieszę się, że chłopcy udźwignęli presję, bo porażka z Progresem mocno by skomplikowała naszą sytuację. Nie tylko stracilibyśmy kontakt z SMS-em i Legią, ale też mogliśmy sprawić, że Progres znowu złapałby wiatr w żagle, jak to miało miejsce jesienią, a tak wierzę, że to uda się nam i będziemy dalej regularnie punktowali. [PEŁNA WYPOWIEDŹ]

Centralna Liga Juniorów – 18. kolejka:
Jagiellonia Białystok – Progres Kraków 6:0 (3:0)

Bramki: samobój 25’, Kiczuk 30’, Mystkowski 33’, Kaczmarczyk 54’, Olszewski 62’, Polkowski 82’ (k.).

Jagiellonia: Gostomski – Olszewski, Kiczuk, Maliszewski, Pigiel – Prusaczyk (84’ Toczydłowski), Tabor – Kaczmarczyk (67’ Domański), Polkowski, Prolejko (61’ Ciborowski) – Mystkowski (73’ Renkowski).

Czerwona kartka: Kiczuk (37’, Jagiellonia, faul taktyczny).

źródło: jagiellonia.pl